Prokuratura potwierdza błędy popełniane w śledztwie od 2011 roku. Czy Bodnar spróbuje ukarać nieudolne organy?
Prokuratura regionalna w Gdańsku złożyła wyjaśnienia w sprawie umorzenia śledztwa wokół zabójstwa Brzeskiej, na zamkniętej konferencji prasowej w czwartek 13.11.2024. Jak wynika z informacji mediów obecnych na konferencji, prokuratura odnotowała kolejny przypadek błędów organów śledczych w sprawie śmierci Brzeskiej.
Prokurator Piotr Styczewski zreferował, że w 2018 roku na ogłoszenie z apelem o zgłaszanie się świadków odezwały się dwie osoby. Było to małżeństwo, które brało udział w ognisku obok miejsca, gdzie znaleziono ciało Brzeskiej. Jak przyznał prokurator, „ To byli istotni świadkowe, którzy byli tam, chodzili po tym lesie. Ale wtedy [w 2011 roku i później] nie zostali przesłuchani ani nawet nie zostali wezwani na przesłuchanie”.
Podobne zaniedbania (i wiele innych) cytował w artykule „jak mafia pokonała państwo” reporter śledczy Janusz Schwertner, powołując się na udostępniony dokument prokuratury krajowej z lipca 2016 roku. „na miejscu ujawnienia zwłok nie przeprowadzono oględzin i nie przeszukano terenu (…). Zabezpieczenie śladów na miejscu zdarzenia było niedokładne, albowiem świadek w kwietniu 2011 r. ujawniła tam i następnie przekazała policji cztery nadpalone kawałki materiału, przez co wcześniej nie zostały one poddane badaniom fizykochemicznym. Świadczy to niestety o braku profesjonalizmu, skoro nie wszystkie ślady zabezpiecza na miejscu zdarzenia organ procesowy, a po kilku dniach świadek dostarcza je na policję”.
Schwertner przytacza też historię innego świadka: „Zwłoki Brzeskiej odnalazł przypadkowo przechodzący tam chłopak. Stał się olbrzymim problemem, bo zaczął utrudniać zacieranie śladów. Ten chłopak to syn policjanta, w Lesie Kabackim urządzał sobie sesje fotograficzne. Gdy odkrył spalone zwłoki, postanowił je sfotografować z myślą, że przydadzą się policji. Nie wiedział jednego, że nadepnął na odcisk mafii (…).- Chłopak się łapał za głowę, gdy na miejsce wpadło kilka policyjnych samochodów, a funkcjonariusze bez skrępowania biegali wokół zwłok. Tak starannie zacierali ślady, że gdyby nie te fotografie, to szczegółów nikt by już nie odtworzył. Zabójcy po prostu mieli pecha. Nie mogli przewidzieć, że obok zwłok przejdzie akurat syn policjanta z aparatem foto.”
Szereg wyciekłych z prokuratury błędów organów śledczych spisaliśmy w tekście „Sprawiedliwość dla Brzeskiej” https://ozzip.pl/…/item/3070-sprawiedliwosc-dla-brzeskiej. Masa tych błędów składa się na oskarżenie o niedopełnienie obowiązków funkcjonariuszy publicznych. Postępowanie pod tym kątem umorzył jednak prokurator Piotr Myszkowiec w 2021 roku.
Żądamy nieustannie aby minister sprawiedliwości i prokurator generalny Adam Bodnar doprowadził do:
Wznowienia i rzetelnego przeprowadzenia postępowania wobec policjantów i prokuratorów, którzy brali udział w tuszowaniu zbrodni.
Wznowienia i rzetelnego przeprowadzenia śledztwa w sprawie morderstwa Brzeskiej
Wniosku o powołanie sejmowej komisji śledczej do zbadania nacisków politycznych, które skazały na obstrukcję obie sprawy wokół tragedii Jolanty Brzeskiej
W tym celu we wtorek 12.11.2024 złożyliśmy list otwarty do ministra Bodnara. Czekamy na odpowiedź i działanie!