NADZWYCZAJNA SESJA RADY MIASTA – OSIEDLE PRZYJAŹŃ

W wyniku protestu 7 maja na radzie miasta, udało nam się wywalczyć Nadzwyczajną Sesję Rady Miasta poświęconą sytuacji lokatorek i lokatorów (w tym studentek i studentów) oraz pracownic i pracowników Osiedla Przyjaźń.

O co chodzi z Osiedlem Przyjaźń?

Zaraz po wyborach samorządowych na domkach Osiedla Przyjaźń pojawiły się papierowe ogłoszenia, ozdobione pieczątkami skarbu państwa, informujące o końcu dzierżawy i zapowiadające eksmisję mieszkańców. Lokatorzy i lokatorki otrzymali komunikat: na osiedlu możecie mieszkać jeszcze maksymalnie 3 miesiące, jeśli podpiszecie stosowną umowę. Ogłodzone zostało spotkanie z przedstawicielami ratusza, w tym z prezydentem miasta, Rafałem Trzaskowskim. Nie stawił się na nim nikt reprezentujący władze Warszawy. Komunikacja z ratuszem nie istnieje. Nikt nie wie, co stanie się z jego miejscem pracy, ani czy będzie miał gdzie mieszkać. Mieszkanki i mieszkańcy osiedla piszą listy, apele, organizują spotkania, jednak do tej pory nie doczekały się odpowiedzi ze strony miasta.

Poniżej załączamy napisany przez naszą działaczkę wniosek o zwołanie nadzwyczajnej sesji, złożony dzisiaj przez klub radnych PiS wraz z radnymi Lewicy, Razem i Miasto Jest Nasze. Gdy tylko dowiemy się, na jaki termin zostanie zwołana rada (maksymalnie w ciągu tygodnia), będziemy Was informować!

Pamiętajcie: ludzie związani z Osiedlem Przyjaźń najprawdopodobniej jeszcze długo byliby zbywani przez miejskich włodarzy, gdyby nie to, że udało nam się zakłócić ich obrady. Nie ma co czekać na dialog społeczny, pora w końcu przejąć kontrolę nad miastem – to my, nie samorząd, jesteśmy filarem jego działania!