O co chodzi z Osiedlem Przyjaźń?

Osiedle Przyjaźń to wyjątkowe miejsce na warszawskich Jelonkach, zamieszkiwane obecnie przez około pół tysiąca osób. Drewniane domki pierwotnie zostały zbudowane dla robotników, których sprowadzono do Warszawy podczas odbudowy stolicy z powojennych ruin. Gdy opuścili to miejsce, przez dziesięciolecia Osiedle funkcjonowało jako wielki akademik oraz spełniało funkcję mieszkaniową dla pracowników akademickich. Wkrótce na teren Osiedla zaczęli się wprowadzać także ludzie niezwiązani z nauką. Przez wiele lat tworzyli zgraną społeczność. W maju tego roku skończyła się dzierżawa osiedla przez Akademię Pedagogiki Specjalnej. Osiedle zaczęło być własnością Skarbu Państwa, a zarządzanie nim przejął Warszawski Ratusz, znany od lat z prowadzenia nieludzkiej polityki mieszkaniowej. Wiosną 2024 ogłoszono pierwsze plany masowych wysiedleń dotychczasowych mieszkańców osiedla.

Ratusz chce przekazać Osiedle Przyjaźń w ręce najbogatszych?

Mamy świadomość, że piękny i duży teren, znajdujący się pobliżu stacji Metra Bemowo obecnie wart jest fortunę. Wiosną 2024 roku do mieszkańców zaczęły docierać informacje o planie wysiedlenia ich z domów. Pomimo prób kontaktu i domagania się wyjaśnień od warszawskich urzędników, ci nie odpowiadali na prośby. Dlatego w maju tego roku Warszawskie Stowarzyszenie Lokatorów im. Jolanty Brzeskiej zorganizowało nadzwyczajną sesję rady miasta dedykowaną tematowi Osiedla. Podczas zgromadzenia reprezentanci ratusza wyjawili, że po pozbyciu się dotychczasowych mieszkańców, zamierzają ogłosić “konkurs, rozstrzygany w formie przetargu pomiędzy osobami, które złożyły oferty na najem danego lokalu”. W praktyce znaczyłoby to, że Osiedle stanie się ekskluzywnym kompleksem, zamieszkiwanym przez najbogatszych, zamiast pełnić funkcje mieszkalne dla dotychczasowej zintegrowanej społeczności.

Masowe nielegalne eksmisje

Od momentu przejęcia zarządzania Osiedlem przez Ratusz m. st. Warszawy, nieustannie podejmowane są próby wysiedlenia dotychczasowych mieszkańców. Szacujemy, że od maja bieżącego roku, gdy miasto przejęło zarządzanie Osiedlem, prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski różnymi metodami zmusił do wyprowadzki ok. 100-200 osób. Wszystkie eksmisje odbyły się z pogwałceniem prawa – w żadnej z nich nie uczestniczył komornik oraz nie było sądowego nakazu eksmisji. Policja nie przestrzegała prawa, ślepo wykonując polecenia urzędników Ratusza. W końcu października doszło do szczególnie bulwersującej eksmisji czeczeńskiej rodziny, składającej się z czwórki małych dzieci oraz ich dziadka i babci. Rodzina ta świetnie dogadywała się z najbliższymi sąsiadami. Nielegalne eksmisje, nieustanna presja na wyprowadzkę, straszenie karami za dalsze zamieszkanie i nasyłanie policji na mieszkańców doprowadziło do tego, że nasza społeczność się zmiejszyła. Nie możemy pozwolić na dalsze wysiedlenia!

Żądamy umów najmu na czas nieokreślony!

Sytuacja prawna mieszkańców jest zróżnicowana, co wynika z zaniedbań poprzednich zarządców Osiedla. Wiosną pewnej grupie lokatorów ratusz zaproponował zawarcie umów na kolejny rok. Nie przyjęliśmy tej propozycji, ponieważ nie godzimy się na próby podziału naszej społeczności. W dodatku rok to bardzo niewiele, biorąc pod uwagę rosnące ceny najmu oraz fakt, że wiele z nas zamieszkuje nasze domy od dziesięcioleci, regularnie wykonujac w nich remonty. Od wiosny solidarnie żądamy podpisania umów najmu na czas nieokreślony ze wszystkimi osobami zamieszkującymi Osiedle!

Jaki jest Twój interes w walce o Osiedle Przyjaźń?

Przez niedobory akademików i mieszkań komunalnych ogromna część z nas skazywana jest na drogi wynajem na rynku prywatnym, wydając wielkie części swoich pensji na utrzymanie wynajmujących. Kryzys mieszkaniowy wciąż się pogłębia, na czym tracimy my, a korzystają najbogatsi oraz warszawski ratusz od lat chroniący ich interesów. Masowe wysiedlenia z Osiedla Przyjaźń wpisują się w schemat reprywatyzacji publicznych tanich mieszkań, prowadzonej od lat przez władze Warszawy

Rafał Trzaskowski w 2018 roku obiecywał budowę 1500 mieszkań rocznie. Jednak przez cztery lata kadencji (2018–2022), zamiast sześciu tysięcy, w Warszawie oddano ich do użytku łącznie 607. Równocześnie kolejne budynki z tanimi publicznymi mieszkaniami doprowadza się do ruiny, wysiedlając z nich mieszkańców. Kolejne ruchy prezydenta Warszawy w sprawie gospodarowania miejskim zasobem mieszkaniowym pokazują, że aktywnie uczestniczy w napędzaniu kryzysu mieszkaniowego w stolicy. Niezgodne z prawem, masowe eksmisje na Osiedlu Przyjaźń to jeden z przejawów jego polityki. Miasto powinno dbać o interesy przeciętnych mieszkańców i mieszkanek, nie elit bogacących się na naszej krzywdzie i ciężkiej pracy!

Mimo zaniedbań ze strony ostatnich zarządców, Osiedle Przyjaźń wciąż pozostaję pięknym i niezwykłym miejscem. Część domków na Osiedlu jest zaniedbana, jednak te nietrudno byłoby doprowadzić do stanu umożliwiającego komfortowe zamieszkiwanie. Większość z nich stoi obecnie pusta, choć mogłaby zostać zamieszkana przez mieszkańców stolicy po cenach znacznie mniejszych, niż rynkowe. Mieszkańcy osiedla od dziesięcioleci tworzą wielokulturową, wielopokoleniową, otwartą społeczność. Nasze osiedle nie jest grodzone – może je odwiedzić każdy Warszawiak. Nie możemy pozwolić, aby to wyjątkowe miejsce zostało przekazane w ręce najbogatszych! Zostajemy na Osiedlu Przyjaźń!

Co możesz zrobić?

1. Wpłać dowolną kwotę na zrzutkę na naprawę domków po ostatnim ataku na Osiedle Przyjaźń:

34 1050 1546 1000 0098 2240 9984

Kolektyw Przyjaźń

Osiedle Przyjaźń

01-355 Warszawa

2. Obserwuj nasze media społecznościowe. Na bieżąco publikujemy tam informację o tym, jak możesz nas wesprzeć w ratowaniu Osiedla i jego mieszkańców przed nieludzką polityką warszawskiego ratusza!

Warszawskie Stowarzyszenie Lokatorów:

Kolektyw Przyjaźń:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *