11 listopada, podczas tak zwanego „Marszu Niepodległości” grupa jego uczestników zaatakowała budynki skłotów (pustostanów, zajętych przez grupy ludzi prowadzących działalność społeczną) przy ulicach Skorupki oraz Wilczej. Zdecydowanie potępiamy bandycki atak, który był wymierzony w miejsca spełniające pożyteczną rolę i działające na rzecz lokalnej społeczności. Zwracamy również uwagę, że 11 listopada zawiodła policja, która przez dłuższy czas biernie przyglądała się atakowi na skłoty.
W obu zaatakowanych budynkach była i jest prowadzona działalność grup lokatorskich, w tym porady prawne, spotkania dla okolicznych mieszkańców, a także debaty i projekcje filmów o tematyce mieszkaniowej. Setki osób przychodzących na dyżury prawne WSL odbywające się przy
ul. Wilczej uzyskały darmowe porady pomagające im w walce o dach nad głową. Mieszkańcy skłotów wielokrotnie udzielali wsparcia osobom eksmitowanym i bezdomnym.
Młodzi ludzie atakujący wszystkich inaczej myślących, działający wbrew interesom zwykłych mieszkańców miasta, to produkt wykluczenia społecznego. Jego przejawami są między innymi problemy z dachem nad głową oraz pozbawienie ludzi prawa do mieszkania w godnych warunkach.
Ataki takie jak ten 11 listopada nie powstrzymają aktywności Warszawskiego Stowarzyszenia Lokatorów. Deklarujemy pomoc w naprawieniu strat i dalsze prowadzenie działalności na skłotach Przychodnia oraz Syrena.
Solidaryzujemy się ze wszystkimi, którzy odnieśli szkody w wyniku napaści.