Po nadzwyczajnej sesji rady Warszawy, „o wyższe płace i niższe czynsze!”

Wczoraj w Warszawie odbyła się nadzwyczajna sesja rady Miasta Stołecznego Warszawy poświęcona kwestiom pracowniczym i lokatorskim. Sesję wywalczyliśmy dzięki zakłóceniu obrad rady miasta w grudniu razem z komisjami OZZ Inicjatywy Pracowniczej – pracownikami i pracownicami miejskich instytucji kultury oraz Warszawskiej Międzyzakładowej Komisji Personelu Niepedagogicznego, a także z innymi organizacjami i działaczami lokatorskimi.

Podczas sesji nasi działacze i działaczki poruszali tematy takie jak warunki życia w kamienicach bez centralnego ogrzewania, związany z tym problem zadłużania lokatorów i lokatorek czy niedobór lokali komunalnych. Te wszystkie problemy są bezpośrednim skutkiem lat wyniszczania Warszawy przez elity zasiadające we władzach miasta. To z ich strony celowe działania, stojące na straży kryzysu mieszkaniowego, na którym bogacą się kosztem najuboższych warstw społecznych zamieszkujących stolicę.

Gdzie w czasie sesji znajdował się prezydent miasta, Rafał Trzaskowski? Podejrzewamy, że po prostu zbyt dobrze bawił się poprzedniej nocy na „Balu Demokracji”, imprezie dla elit zorganizowanej za publiczne pieniądze. Po wieczorze celebrowania demokracji niestety nie udało mu się dotrzeć na sesję rady Warszawy, podczas której prawdopodobnie pierwszy raz w swojej politycznej karierze miałby szanse wysłuchać głosu najuboższych jednostek i grup zamieszkujących miasto, na czele którego stoi.

W naszych przemówieniach jasno wybrzmiało, że czasy bezkarności elit dobiegły końca. Pora na naprawę szkód wyrządzonych warszawiakom i warszawiankom przez reprywatyzację! Wspólnie dopilnujemy tego, aby warszawskie władze podjęły w tę stronę niezbędne kroki.

W imieniu Warszawskie Stowarzyszenie Lokatorów główne przyczyny kryzysu mieszkaniowego prezentowali wczoraj Bartek Chądzyński, Mateusz Skoratko, Urszula Żurańska, Joanna Rońda, Piotr Ciszewski, Antek Wiesztort i Maja Kudła.

Dziękujemy wszystkim, którzy razem z nami walczyli wczoraj o Warszawę dla mieszkańców i mieszkanek, nie dla elit i deweloperów!