Warto przypomnieć, że przedmiotem egzekucji komorniczej nie są rzeczy eksmitowanego i zgodnie z prawem obowiązkiem komornika jest je zabezpieczyć oraz opisać, celem oddania go dłużnikowi. W czerwcu 2014 roku podczas eksmisji lubelski komornik Włodzimierz R. nie tylko eksmitował lokatora z jego mieszkania, ale przejął jego rzeczy, co nie było zgodne z prawem. Dla tego komornik został ukarany poprzez zawierzenie go w czynnościach służbowych przez ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę, który jedynie dopatrzył się w procesie eksmisji złego jej przeprowadzenia. Istotą problemu nie była sama eksmisja, lecz jej złe przeprowadzenie. Dla obecnego rządu ten problem nie istnieje, tak dla poprzedników również nie istniał. Już słynna wpadka pani premier Beaty Szydło, apelującej w styczniowe mrozy do bezdomnych, aby nie wychodzili z domów, jest dowodem tego, że kto by nie rządził Polska, od spraw zwykłych ludzi kosmicznie odległy. PiS nie rozwiąże problemu eksmisji, ponieważ nie będzie wspierał budownictwa społecznego. Przecież to przeżytek minionego ustroju. Obecnie rządząca formacja może się nie zgadzała z PO i walczy z nią, to w kwestiach istotnych dla społeczeństwa robi w 100% dokładnie to samo. Trudno by mogło być inaczej. Od kiedy jest w prawie o mieszkaniowym eksmisja (1994 r.) nikt go nie kwestionuje, a kolejne rządy od 22 lat dokręcały śrubę zadurzonym lokatorom, kreując ich, jako degeneratów, których przeznaczeniem jest ulica. Tak powstał mi. in. polska bieda, która jest hańbą III RP. Niestety prawy oraz sprawiedliwy szeryf z al. Ujazdowskich w Warszawie, woli być nieugięty …, ale dla słabszych. Zachowując pozory swojego wizerunku obrońcy uciśnionych, uderza w komorników, ale samego sensu procederu eksmisji nie podważa. Przykład z Lubina to potwierdza. Po 1 kwietnia znowu ruszą eksmisję, znowu będą ludzie dobrej woli skrzykiwać się na blokadę. Bo władza nie chce walczyć z eksmisjami, ona sama się do nich przyczynia, prawem zezwalając na takie draństwo, uderzające w podstawowe prawa człowieka do godnego życia.